liczba graczy:
15-21
cena:
??? zł
czas trwania:
2-3 godz.
potrzebne przedmioty:
Jak do lasu się ubrać, chyba nie trzeba Szanownemu Państwu sugerować, wszak nikt nie lubi jak go zimno i kleszcze w rzyć gryzą.
w skrócie:
integracja: 5/5
współpraca: 3/5
rywalizacja: 5/5
zagadki: 4/5
ruch: 4/5
klimat: 4/5
regrywalność: 1/5
autor: Marcin
Uwaga! Cena gry zawiera koszt trunków spożywanych podczas gry, nie po niej. Ilość gorzałki podczas gry jest moderowana, wszak mądrej głowie dość po słowie.
Z Czartem za Pan Brat
W PRZYGOTOWANIU…
Chcieliście kiedyś porzucić zmartwienia dnia codziennego i udać się na beztroską wyprawę w leśnej kniei? Cóż, na pewno możemy pomóc wam w tym pierwszym, jednak co do beztroski… nad tym będzie trzeba trochę popracować. Z Czartem za Pan Brat to z jednej strony luźna przygoda w klimacie sarmackiej rubaszności, swawoli i zawadiactwa, z drugiej jednak – nigdy nie wiadomo co do głowy przyjdzie Panu Czartłomiejowi z Gołębiego Serca, na którego łaskę będziecie, nomen–omen, zdani.
Hej, Boruto, szlachecki ty diable!
Dawną chwałę przed oczy
Staw nam, jak się bój toczy,
Jak się bierze pioruny na szable!
Z Czartem za Pan Brat to gra skierowana głównie do grup, które cenią sobie humor, nie boją się poruszać w lesie i chętnie wczuwają się w momentami absurdalny klimat. Wcielając się w drużynę doświadczonych, sarmackich powsinóg i rębajłów (ale wciąż szlachty!) muszą podjąć ostatnią próbę, dzięki której odzyskają swoje dusze z rąk tajemniczego Czartłomieja, na którego usługach bywali ponoć najpodlejsi awanturnicy jakich ziemie Rzeczypospolitej widziały.
Jako Rzeczpospolita miała swoje Kresy, tako i każda swawola ma swój kres. Nawet do podgolonego czuba dobija się w końcu myśl o ustatkowaniu, ożenku i uporządkowaniu swego podłego żywota, trudno Ci się dziwić. Jednakże, mój Drogi, sama chęć w Twym wypadku nie wystarczy.
Scenariusz nadaje się świetnie na wieczory kawalerskie, panieńskie (a czemu nie?), aktywniejsze urodziny, lub też integrację niezbyt licznego zespołu. Zawiera w sobie elementy rywalizacji, jednak przeprowadzona jest w całości w taki sposób, że drużyny nie rozstają się ze sobą nawet na chwilę. Polecamy go w szczególności osobom lubiącym odgrywanie nieoczywistych postaci, nie obawiających się tego „co ludzie powiedzą…”. Gra nabiera uroku porą wieczorową, jednak można rozegrać ją niezależnie od pory dnia.
Pohulamy jeszcze jeden, ostatni raz.
W pas się Waści kłaniam i doczekać się nie mogę.
Z uszanowaniem, druh Twój serdeczny
Czartłomiej z Gołębiego Serca
W trakcie gry, zgodnie z wymogami etosu szlacheckiego, na pewno nie pozwolimy Wam bawić się o suchym gardle, jednak o późniejszą biesiadę będziecie musieli zatroszczyć się sami. Oczywiście, jeśli uda Wam się sprostać wyzwaniu Czartłomieja, który może okazać się równie straszny, jak go malują. A może i nie…



